Wy tez widzicie ludzi zabijających się o ostatni tusz czy pomadkę u siebie w Rossmanach? I ja uległam szaleństwu - 40%, obiecałam sobie, że dziś to już ostatni raz, jutro tam nie wejdę, ale boję się, że nogi same mnie zaniosą. Wczoraj zaszalałam skromnie, dziś już wybrałam to nad czym się zastanawiałam jakiś czas i tak oto moje łupy:
krem na dzień i na noc z Tołpy. Długo się nad nimi zastanawiałam, przekonała mnie cena (17,99 zł za każdy) plus to, że są to hypoalergiczne dermokosmetyki, zobaczymy jak u mnie się sprawdzą, recenzja niebawem :)
ampułki Rival de Loop Hydro 7 szt za 4,19 zł. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą, chociaż nie wiem czy nie oddam ich mojej mamie, ewentualnie zakupię jej drugie :)
płyn miceralny z Bourjois za coś ponad 8 zł chyba 8,39 zł, skończył mi się z Biedronki (który ponoć wycofują), a na ten już czaiłam się od dawna, na dodatek jest to wg Wizażu KWC :))
Dwie maseczki siarkowa moc, jedną już zużyłam wczoraj, kosztowały coś koło 2 zł, dużo dobrego słyszałam też o kremie, może zdecyduję się kiedyś :)
Mikrozluszczający żel peelingujący do mycia twarzy z Tołpy, przyznam, że w rękach miałam już ten, który polecała P., więc prawdopodobnie kiedy zużyję ten, sięgnę po Garniera czystą skórę :) cena coś koło 12-14 zł
Z kolorówki zdecydowałam się na pomadkę Kate Moss odcień 20 Rossetto (cena 11,39zł), chociaż obiecałam, że przez pół roku już nie kupię żadnej pomadki, niestety tak bardzo urzekł mnie jej kolor, że nie mogłam. Kuszą mnie jeszcze odcienie 101 i 103 z najnowszej serii od Kate Moss... :( A drugą rzeczą jest tusz z Lovely za całe 5, 39 zł. Przyznam się, że myślałam, że zdecyduję się na Colossala albo 2000 Calorie, ale namówiła mnie moja koleżanka, że czytała dużo dobrych recenzji o nim, a w sumie tusz nie jest mi na razie tak bardzo potrzebny bo mam kilka w użyciu, jednak za 5 zł czemu nie :) Do tego ma sylikonową szczoteczkę, co dla mnie jest plusem :)
Jakbym miała do wydanie kopę kasy pewnie wyszłabym z Rossmana z dwoma siatami, jednak muszę zrobić porządek w mojej kosmetyczce i niektórych rzeczy się pozbyć, bo stoją i się kurzą :( Myślę, że na chwilę obecną kupiłam co mi potrzebne. Jeśli znajdę jeszcze lip matta z Manhattanu i fluid z Bourjois 123 Perfect Foundation w jakimś jasnym odcieniu... hmmm 52, może się skuszę. Warto korzystać z takich promocji i uzupełnić zapas w kosmetyczce :) Ja spadam przemyśleć, co jeszcze mi jest ewentualnie potrzebne, bo jutro ostatni dzień promocji i zapewne będę wyczekiwać kolejnego -40!
A Wy co zakupiłyście w promocji? Pochwalcie się :)