Kierowana chęcią wypróbowania nowego cudaka do włosów sięgnęłam
po odżywkę. Nie sprawdzałam wcześniej jej opinii na wizaz.pl czy kierowałam się
sugestiami koleżanek. Skusiłam się na nią, bo pomimo tego, bo: Syoss, bo oleje,
bo miałam zregenerować moje włoski, bo miała ciekawą metodę nakładania, bo
byłam jej po prostu ciekawa.
Od producenta:
„Wysoce skuteczna formuła wzmacnia włókna włosa. Sprawia, że
włosy wyglądają pięknie, jak po wizycie w salonie fryzjerskim. Dzięki
zawartości cennych olejków maska głęboko regeneruje włosy w ciągu 2 minut.
Termoaktywna pielęgnacja - aktywowana ciepłem suszarki dla uzyskania
optymalnych rezultatów - nadaje włosom sprężystość i połysk. ”
Skład:
Zamknięta w standardowej tubie, z klasyczna szatą graficzną
jak na tą markę, z zamknięciem typu „klik”. Nie ma problemu z wydobyciem jej ze
środka.
Odżywka ma gęstą konsystencję w białym kolorze, bez obaw nie
spłynie z dłoni. Jej zapach nie drażni, jest lekko słodkawy.
Odżywkę można aplikować na dwa sposoby jak mów nam
producent:
1) jak standardową odżywkę
2) bądź użyć dodatkowo suszarkę
Oczywiście, wypróbowałam obie, w różnych kombinacja, z
większą ilością odzywki i z mniejszą ilością, na osuszone włosy ręcznikiem, trzymałam
dłużej niż zaleca producent.. I co? Efekt
za każdym razem była taki sam. Sposób, jaki ja stosowałam nie wpłynął na pożądany
efekt.
Ta odzywka na pewno:
- Nie Nawilża
- Nie Odżywia
- Nie Regeneruje
- Nie nadaje blasku
- Po niej włosy nie układają się jakoś rewelacyjnie
- Włosy po odzywce bardziej mi wypadały
Tak naprawdę robi z włosami jedno wielkie NIC
Co prawda:
- Ułatwia rozczesywanie
- Jest wydajna
- Ma przyjemny zapach
- Nie uczula
- Jest wydajna
- Nie kosztuje dużo około 12 zł
Nie skuszę się na nią ponownie. Porażka na całej linii. Dla mnie
to jedynie strata pieniędzy. Nie zrobiła nic, co powinna. Szkoda mi ją wyrzucać,
bo został mi jej naprawdę dużo, dlatego stosuje ją do OMO, przynajmniej tam się
nadaje…
X.O.X.O
P.
Nigdy nie miałam i pewnie też nie spróbuję po tej recenzji ;)
OdpowiedzUsuń